Wysiadając na dworcu Poznań Główny, od razu poczujesz ten specyficzny, wielkopolski rytm. To miasto, które nie krzyczy, ale dyskretnie zaprasza do środka. Zapach świeżo mielonej kawy z licznych palarni miesza się tu z aromatem pieczonej kaczki, a nad wszystkim unosi się duch solidności i porządku. Poznań atrakcje i zwiedzanie śladami komisarza Kaczmarka oferuje każdemu, kto lubi zaglądać pod podszewkę oficjalnej historii. Antoni Kaczmarek, bohater serii Ryszarda Ćwirleja, prowadzi nas przez miasto lat 20. i 30. XX wieku: eleganckie, ale i drapieżne. Jeśli cenisz sobie klimat noir i chcesz poczuć „poznański sznyt”, ten szlak jest dla Ciebie.
Kiedy pierwszy raz szukałem śladów Kaczmarka na Jeżycach, zaskoczyło mnie, jak niewiele trzeba, by przenieść się w czasie. Wystarczy przymknąć oczy na nowoczesne witryny sklepowe, by zobaczyć dorożki i usłyszeć gwarę, której w Poznaniu wciąż można posłuchać, jeśli dobrze się uszy nastawi. To miasto ma w sobie coś z Berlina, ale w znacznie bardziej uporządkowanym i przytulnym wydaniu.
Spis treści:
Poznański kryminał: kim jest komisarz Antoni Kaczmarek?
Ryszard Ćwirlej to mistrz tak zwanego kryminału neomilicyjnego, ale to jego seria o Antonim Kaczmarku skradła serca czytelników ceniących historię. Kaczmarek to przedwojenny glina z zasadami, który musi odnaleźć się w Poznaniu będącym tyglem polskich i niemieckich wpływów. Kontekst literacki jest tu kluczowy: autor z chirurgiczną precyzją odtwarza topografię dawnego miasta, od nieistniejących już knajp po konkretne numery kamienic.
Dla nas to szansa, by zobaczyć Poznań nie jako zbiór zabytków, ale jako miejsce akcji. Czytając książki takie jak „Tam cię znajdę” czy „Trzy dni słońca”, zaczynasz inaczej patrzeć na budynek Komendy Wojewódzkiej czy most Teatralny. To zwiedzanie „z dreszczykiem”, gdzie każdy zaułek może skrywać opowieść o dawnej zbrodni lub wielkim skandalu.
Poznań atrakcje i zwiedzanie śladami komisarza Kaczmarka: od Jeżyc po Zamek
Swoją przygodę zacznij od Jeżyc. To dzielnica kamienic z przełomu wieków, która w powieściach Ćwirleja gra rolę niemal pierwszoplanową. Przejdź się ulicą Słowackiego czy Roosevelta (zobacz piękne secesyjne kamienice!). To tutaj Kaczmarek bywał najczęściej. Warto zajrzeć na Rynek Jeżycki: to wciąż tętniące życiem serce dzielnicy, gdzie od lokalnych „tejów” i „mejów” kupisz świeże warzywa. Wstęp na rynek jest darmowy, a klimat: bezcenny.
Kolejnym punktem jest Dzielnica Cesarska z monumentalnym Zamkiem Cesarskim na czele. W czasach Kaczmarka to miejsce budziło respekt i było symbolem dawnej pruskiej potęgi. Dziś mieści się tu Centrum Kultury Zamek. Zwiedzanie wnętrz to koszt ok. 20-30 PLN. Nie zapomnij o spacerze w okolicach Teatru Wielkiego i Uniwersytetu: to tutaj biło administracyjne serce Poznania, po którym Kaczmarek krążył w swoich sprawach służbowych.
Szczerze? Unikaj Starego Rynku w godzinach południowych, jeśli nie lubisz tłumów czekających na koziołki. Poznań atrakcje i zwiedzanie śladami komisarza Kaczmarka smakuje najlepiej w bocznych uliczkach, takich jak Taczaka czy Żydowska, gdzie klimat retro miesza się z nowoczesną kulturą kawiarnianą.
Poznań praktycznie: dojazd, noclegi i ceny w 2026 roku
Dojazd do Poznania to czysta przyjemność, zwłaszcza z Warszawy czy Berlina. Pociągiem IC lub EIP dotrzesz tu z Warszawy w ok. 2,5 do 3 godzin (bilety 70-160 PLN). Jeśli jedziesz samochodem, autostrada A2 doprowadzi Cię pod same rogatki, ale pamiętaj o opłatach i o tym, że parkowanie w centrum (strefa niebieska) to koszt ok. 7-9 PLN za godzinę.
Gdzie najlepiej przenocować, by poczuć ducha dawnego Poznania?
- Hotel Mercure Poznań Centrum: budynek z historią, położony rzut beretem od Jeżyc i terenów Targowych. Standard 4 gwiazdki, ceny ok. 350-500 PLN za dobę.
- Sheraton Poznań Hotel: dla szukających pełnego komfortu tuż przy dworcu i Zamku. Koszt ok. 500-800 PLN.
- Hotele butikowe na Starym Mieście: takie jak Hotel Kolegiacki, oferują pokoje w historycznych wnętrzach za ok. 400-600 PLN.
Najlepsza pora na wizytę? Czerwiec (podczas Jarmarku Świętojańskiego) lub listopad, kiedy miasto świętuje imieniny ulicy Święty Marcin. W listopadzie Poznań pachnie rogalami świętomarcińskimi, co jest doświadczeniem jedynym w swoim rodzaju, choć kolejki do cukierni mogą wtedy testować cierpliwość najbardziej opanowanych.
Przeczytaj tez
Wielkopolskie smaki: pyry, gzik i coś na osłodę
Kuchnia poznańska jest solidna, konkretna i bardzo smaczna.
- Pyry z gzikiem: czyli ziemniaki z twarożkiem, cebulką i szczypiorkiem. Pozornie proste, a genialne. Porcja w restauracji: 25-35 PLN.
- Kaczka po poznańsku: podawana z pyzami (drożdżowymi kluskami na parze) i modrą kapustą. To królewskie danie, które Kaczmarek z pewnością jadał w niedzielne popołudnia. Cena: 60-90 PLN.
Gdzie szukać jedzenia? Na Jeżycach znajdziesz mnóstwo autentycznych knajpek. Unikaj miejsc, które mają w menu "frytki do wszystkiego". Szukaj lokali z napisem "Gzik" lub "Kuchnia Wielkopolska". Obiad dla dwóch osób z napojami zamknie się w kwocie 160-250 PLN. Na deser koniecznie wspomniany Rogal Świętomarciński: jeden ma ok. 1200 kalorii, więc starczy za cały posiłek! Koszt: ok. 15-22 PLN za sztukę.
Gdybym miał jechać ponownie, na pewno poświęciłbym więcej czasu na zwiedzanie Fortu VII: miejsca mrocznego, ale niezwykle ważnego dla historii Poznania i losów wielu bohaterów literackich. Szczerze? Największym błędem jest myślenie, że Poznań to tylko rynek. Poznań atrakcje i zwiedzanie śladami komisarza Kaczmarka to przede wszystkim klimat dzielnic takich jak Jeżyce czy Łazarz. Przygotuj wygodne buty i miej w portfelu trochę gotówki, bo choć Poznań jest nowoczesny, w małych antykwariatach czy rzemieślniczych piekarniach „pieniądz papierowy” wciąż bywa mile widziany.



